Nie jesteś zalogowany na forum.
Strony: 1
Część win jest korkowana, część win jest w butelkach zakręcanych. Generalnie wszystkie wina z RPA jakie znam są w butelkach zakręcanych, część chilijskich też..
Jakie są zalety i wady obydwu rodzajów zamykania butelki?
Wadą korkowania jest to że korek może się zepsuć, że do otwarcia zakorkowanej butelki potrzeba korkociągu..
Oto ciekawy artykuł na ten temat
Korek czy zakrętka?
Temat, który budzi olbrzymie kontrowersje. Jedni całkowicie odrzucają zakrętkę jako jakościowe zamknięcie win, inni tolerują, a są też tacy, którzy zakrętki preferują. I nie chodzi tu tylko o konsumentów, ale również o winiarzy. W niniejszym artykule postaram się podsumować wszystkie "za" i "przeciw" dla użycia korków i zakrętek. Mam nadzieję, że pomoże Wam to uporządkować wiedzę na ten temat i wyrobić własny pogląd. Jedno jest pewne - alternatywy dla tradycyjnego korkowego zamknięcia są już powszechne i będą prawdopodobnie dalej zdobywać rynek. W 1999 roku 95% win było zamkniętych korkiem, a już dziesięć lat później tylko 69% (z 18 bilionów sprzedanych wszystkich zamknięć na wino).
WADY WINA
Głównym powodem pojawienia się alternatywnych zamknięć, a szczególnie zakrętek, jest tzw. "choroba korkowa" (TCA - trójchloroanizol), która powoduję wadę wina poprzez destrukcję jego aromatów. Robert Parker twierdzi, że w latach 90-tych XX wieku, wśród win których próbował, wadą korkową obarczonych było nawet 7-10% wszystkich win! Jancis Robinson podaje, że w 2014 roku podczas International Wine Challenge, dwutygodniowym konkursie winiarskim w Londynie, na 11 tysięcy testowanych win zamkniętych korkiem, TCA odnotowano w 4,9% próbek. Powszechny jest jednak osąd, że wada korkowa dotyczy 2-3% całości produkcji win zamkniętych korkiem. Grupa APCOR, producent korków, zaniża tę wartość do 0,7-1,2%. Nawet jeśli przyjmiemy wartość 1-2% - są to spore straty dotykające nie tylko producentów, ale głównie konsumentów. Nikt nie może zagwarantować, co znajdziemy "po drugiej stronie korka".
Drugą wadą, którą może spowodować zamknięcie butelki korkiem jest utlenienie. Korek z dębu korkowego przepuszcza śladowe ilości powietrza i czasem zdarza się, że wino utleni się przez nadmiar powietrza. Sytuacja staje się bardziej prawdopodobna jeśli wino niewłaściwie przechowujemy (np. na stojąco), wtedy korek może ulec wysuszeniu i przepuścić większe ilości powietrza, przyspieszając utlenienie.
Zakrętki jako takie nie powodują choroby korkowej, aczkolwiek jest prawdopodobieństwo, że TCA zostało nabyte poprzez wcześniejszy, choćby częściowy kontakt z dębem. Tym sposobem pod zakrętką może być wada korkowa, ale paradoksalnie nie spowodowana zamknięciem. Przyjmując stan idealny, nie ma możliwości wady korkowej spowodowanej zakrętką Zakrętki idealnie odcinając dostęp powietrza, uniemożliwiają pojawienie się wady utlenienia (może być utlenione w procesie winifikacji).
W tym punkcie byłoby 2:0 dla zakrętek... no ale niestety wszystko ma swoje plusy i minusy. W związku z idealnym odcięciem powietrza, zakrętki powodują odwrotność utlenienia, czyli redukcję. Niektóre wina mogą mieć symptomy śladowej redukcji (czasem nawet pożądanej, jak aromat liścia porzeczki w Sauvignon Blanc), a czasem pełną redukcję, która powoduje zepsucie wina. Według Jancis Robinson niektóre odmiany winogron mają większą tendencję do redukcji (Sauvignon Blanc), a na przykład redukcja spowodowana zakrętką w Rieslingach nie zdarza się.
wynik: 2:1 dla zakrętek
DOJRZEWANIE
W poprzednim punkcie wskazałem na idealne zamknięcie zakrętką, które nie dopuszcza powietrza do wina. W sensie izolacji jest to plus, ale nie w kwestii dojrzewania. Korek naturalny umożliwia śladowy dostęp powietrza, które sprzyja ewolucji win. Korzystają na tym szczególnie wina wymagające dojrzewania dłuższego niż 10 lat. Chateau Haut-Brion w roczniku 1971 zdecydował się na eksperymentalne zamknięcie zakrętką 100 butelek. Sześć lat później, podczas degustacji porównawczej wina smakowały bardzo podobnie do tych pochodzących z butelek zamkniętych korkiem. Gdy spróbowano ich po dziesięciu latach od zamknięcia, o wiele lepiej prezentowały się te wina, które zamknięte były naturalnym korkiem.
wynik: 1:0 dla korka
@wineterroirs.com
CENA
Biznes to biznes - liczy się koszty, a zamknięcie butelki to jest koszt. Cena korka wysokiej jakości to około $0,50 plus transport. Krajem produkującym najwięcej jakościowego korka jest Portugalia. Można też nabyć go w Hiszpanii, Maroko, Francji, Tunezji i we Włoszech. Kraje te i ościenne mają niedaleko, żeby go sprowadzić, ale Nowa Zelandia czy Australia - liderzy w używaniu zakrętek - mają utrudnione zadanie, żeby dobrej jakości korek zakontraktować. Towar jest lekki, a transport kosztowny. Łatwiej jest więc na miejscu wyprodukować wysokiej jakości zakrętki, które kosztują prawie 10 razy mniej.
wynik: 1:0 dla zakrętek
ZWIĄZKI SIARKI
Kwestia istotna dla tych, którzy są wrażliwi na ich punkcie (zarówno zdrowotnie, jak i ideologicznie). Jako, że zakrętka zabezpiecza wino przed dostępem powietrza, można mniej siarkować wino (siarkowanie jest sposobem na zabezpieczenie wina przed utlenieniem). Wyżej siarkuje się wina przeznaczone do dłuższego leżakowania, ale takie wina rzadko są zamykane zakrętką.
wynik: 1:0 dla zakrętek
POSTRZEGANIE
Jednym z większych minusów zamknięcia win zakrętką jest postrzeganie konsumentów. Duża część fanów wina kojarzy zakrętkę z winami tanimi, niezależnie od ceny wina. Większość ludzi postrzega wino jako towarzysza sytuacji romantycznej, świątecznej więc praktyczne zamknięcie jakim jest zakrętka okazuje się tu nieprzystającym. Są kraje, gdzie ponad połowa konsumentów akceptuje zamkniecie zakrętką, ale są takie gdzie jest to praktycznie niedopuszczalne.
Problem ten nie dotyczy tylko konsumentów, ale również winiarzy. Wyczulone na ten temat są niektóre władze winiarskie. Włoskie Ministerstwo Rolnictwa zabroniło w 1993 roku użycia zakrętek dla win z oznaczeniem DOCG. Po długiej debacie, w 2012 roku prawo to zostało złagodzone. W DOCG można używać nakrętek i innych zamknięć, ale nie na butelkach z określeniem sub-apelacji i z określoną nazwą winnicy. I tu dochodzi do niejasności - Soave Classico i Soave Superiore DOCG mogło być zamykane zakrętką, a Soave Classico Superiore DOCG już nie. Niektórzy producenci zrezygnowali nawet z denominacji DOCG, żeby móc używać zakrętek (Allegrini z Valpolicelli Classico i Pieropan z Soave Classico).
wynik: 2:0 dla korka
WYNIK KOŃCOWY 4:4
Wygląda na to, że każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Można jednak ułożyć schemat kiedy wskazane jest użycie zakrętek, a kiedy naturalnego korka. Zakrętki wydają się być świetne dla win białych, świeżych, które dzięki temu zamknięciu dłużej utrzymują oczekiwaną młodość. Korki wskazane są przy winach wymagających leżakowania, aby mogły się rozwinać dzięki subtelnej dawce powietrza gwarantowanego przez zamknięcie butelki korkiem. Wady win będą się nadal zdarzać, ale na pocieszenie mogę napisać, że trwają prace nad ulepszeniem zarówno zakrętek (aby przepuszczały śladowe ilości powietrza), jak i korków (stosowanie roślin, które oddziaływują na dąb korkowy neutralizując TCA).
MACIEJ SOKOŁOWSKI
Za:
http://www.ms-sommelier.pl/teoria/40-korek-czy-zakretka
Jeszcze jedno..
W kraju organizuje się konkursy winiarzy. Nadesłane wino MUSI być w butelce z korkiem.. Czy to nie nadużycie?
Tylko ten kto nic nie robi nie popełnia błędów.
Offline
No ciekawy artykuł. Dla mnie osobiści korek bardziej pasuje do wina jak zakrętka. Chociaż więcej roboty i drożej w przypadku korków, ale butelka z winem zakorkowana wygląda ładniej.
Tak młody jak dziś nie będziesz już nigdy!
Offline
U przysłowiowej "cioci na imieninach" oraz w celach "promujących nasz wyrób"zakorkowana butelka prezentuje się okazalej ale oczywiście do codziennego użytku i przechowywania w barku zakrętka jest dla mnie wygodniejsza w obsłudze...
Offline
Mam to samo zdanie. Wino z zakrętką to dla ogółu jest coś mniej trwałego, gorszej jakości.
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.
Burčiak čisti krv, ale špini nohavice.
Offline
Ja nie mam nic przeciwko zakrętkom.
Przynajmniej drzewa są nieogałacane, a poza tym dobre maniery nakazują by wino na stole prezentowało się w karafce, więc odchodzi problem publicznego odkorkowywania i tej całej szopki.
Ciekaw jestem czy miody pitne tez się przyjmą w zakrętkach
Offline
Ciekaw jestem czy miody pitne tez się przyjmą w zakrętkach
Rochu w przyszłym roku wyślij nam po wiadereczku swojego miodu od pszczółek... My Zrobimy miody i Ci opowiemy
Za 5 lat
Ostatnio edytowany przez TomSki (2017-12-13 12:45:22)
Offline
Ja korkuję głównie ze względu na to że takie z zakrętką szybciej "paruje", a jak jest korek, no to się tę butelkę zostawia i idzie się po te które są z zakrętką .
Offline
Ja generalnie zakręcam, abo korkuje korkami plastikowymi po szampanie, taki korek jest wielokrotnego użytku i się nie zepsuje.
Tylko ten kto nic nie robi nie popełnia błędów.
Offline
Ja w większości korkuję korkami aglomerowanymi. Jak podaję na stół to odkorkowuję i zastępuję korek aglomerowany grzybkowym korkiem syntetycznym coby z korka aglomerowanego do wina nie leciało. Oczywiście mam parę butelek z zakrętkami, ale te wina przeznaczam na bieżącą konsumpcję. Chociaż ostatnio zacząłem winko przetrzymywać w damach 2L, z takiej dama 2L dobrze się nalewa i zacne się prezentuje na stole.
Tak młody jak dziś nie będziesz już nigdy!
Offline
Mnie już raz korek wyskoczył w 2 tygodnie po zabutelkowaniu. Zatem dla bezpieczeństwa, z racji tego że jestem początkującym domowym winiarzem, któremu zawsze może się wznowić fermentacja (dodatkowo jeszcze części win nie siarkuję, pozwalam im dofermentować do max alkoholu), trzymam tylko z korkami i zawsze pod ukosem do góry (w przypadku korków naturalnych) lub całkiem w pionie (gdy syntetyk), żeby w razie czego się nie wylało za dużo. Butelek na razie z 50 spod mojej ręki wyszło. Może dzisiaj się wezmę i dorobię następne 10, bo w balonie gdzie truskawka sobie się układa, już coś dużo powietrza jest...
Offline
Lepiej zasiarkuj bo granaty to problem że sprzątaniem
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.
Burčiak čisti krv, ale špini nohavice.
Offline
Mnie już raz korek wyskoczył w 2 tygodnie po zabutelkowaniu. Zatem dla bezpieczeństwa, z racji tego że jestem początkującym domowym winiarzem, któremu zawsze może się wznowić fermentacja (dodatkowo jeszcze części win nie siarkuję, pozwalam im dofermentować do max alkoholu), trzymam tylko z korkami i zawsze pod ukosem do góry (w przypadku korków naturalnych) lub całkiem w pionie (gdy syntetyk), żeby w razie czego się nie wylało za dużo. Butelek na razie z 50 spod mojej ręki wyszło. Może dzisiaj się wezmę i dorobię następne 10, bo w balonie gdzie truskawka sobie się układa, już coś dużo powietrza jest...
Jak masz dużo miejsca to przelej do mniejszego naczynia. Nie spiesz się z korkowaniem.
Tylko ten kto nic nie robi nie popełnia błędów.
Offline
A po jakim czasie przeważnie korkujecie bez siarkowania?
Tak młody jak dziś nie będziesz już nigdy!
Offline
Ja robię wina zawsze na maksymalną moc drożdży, półwytrawne. Fermentacja w ciepłym miejscu, w moim pokoiku..Takie wino raczej nie ruszy. Co innego słodkie, półsłodkie, nie dofermentowane..Fermentacja w raczej chłodnym miejscu, potem w cieplejszym miejscu może ruszyć.
Tylko ten kto nic nie robi nie popełnia błędów.
Offline
A po jakim czasie przeważnie korkujecie bez siarkowania?
Korkowanie wina bez siarkowania nie ma sensu, chyba ze się zrobi kwasiora z 0 blg ale nawet i wtedy wino musi być odgazowane, czyli po roku. Siarkując odpowiednio wino masz pewność że wino nie ruszy, mozesz je po siarkowaniu dosłodzić do smaku, po takim dosłodzeniu trzymasz wino kilka miesięcy w balonie i obserwujesz. Mi np kilka dni temu w balonie ruszyło wino z ałyczy ( Ewa ) było zasiarkowane w takiej proporcji jaką trzeba a i tak poszło... wyobrażasz sobie takie wino w butelkach? . Pojadę i powtórzę siarkowanie.
Offline
Może się komuś przyda efekt moich testów. Efekt próby korkowania korkiem syntetycznym 40x22mm po wymoczeniu tegoż korka we wrzącej wodzie. Średnica wewnętrzna szyjki butelki to 20mm.
Próba korkowania takiego samego korka syntetycznego opłukanego ciepłą wodą z kranu.
Korek wychodzi łatwo. Nie wiedziałem że w winiarstwie przydaje się suwmiarka.
Ostatnio edytowany przez Michal79 (2017-12-13 20:09:51)
Offline
Ja niewiele korkuję, kilkadziesiąt sztuk. Wino musi nie pracować kilka miesięcy i musi mieć zrzucony kilka razy osad..Korkuję korkami od szampana i często też w takich butelkach. Taki korek mi nie zapleśnieje, a gdyby nawet powstało ciśnienie to niezadrutowany wyskoczy a butelki nie rozerwie.
Resztę (kilkaset sztuk) robię w butlach zakręcanych..Nie mam problemów..Wszystko co zabutelkuję przenoszę do piwnicy, do temp. około 10-12 stopni.
Nigdy wina nie siarkowałem i nie będę tego robił.
Tylko ten kto nic nie robi nie popełnia błędów.
Offline
Mnie już raz korek wyskoczył w 2 tygodnie po zabutelkowaniu. Zatem dla bezpieczeństwa, z racji tego że jestem początkującym domowym winiarzem, któremu zawsze może się wznowić fermentacja (dodatkowo jeszcze części win nie siarkuję, pozwalam im dofermentować do max alkoholu), trzymam tylko z korkami i zawsze pod ukosem do góry (w przypadku korków naturalnych) lub całkiem w pionie (gdy syntetyk), żeby w razie czego się nie wylało za dużo. Butelek na razie z 50 spod mojej ręki wyszło. Może dzisiaj się wezmę i dorobię następne 10, bo w balonie gdzie truskawka sobie się układa, już coś dużo powietrza jest...
Ja zwykle za butelkowanie zabieram się gdy wino ma około roku lub więcej, a i tak zdarzało się że jeszcze się coś wytrąciło i trzeba było przebutelkować.
Szczęśliwie nie mam doświadczeń z korkiem syntetycznym, wydaje mi się (brak tego doświadczenia) że korka syntetycznego nie należy gotować, ale to tylko taka luźna myśl.
Ostatnio edytowany przez kuba (2017-12-13 21:56:54)
Offline
Zapomnieliście o jednym. Jest jeszcze kapsel. Tak też się da.
Wolę korki. Wydają mi się lepsze. To takie działanie na psychikę. Zakręcane wino może komuś skojarzyć się z tymi siarami z marketów typu Amarena czy Keleris (nigdy nie piłem). Odkorkowując wino możemy poczuć się lepszymi od innych. Nas stać, a innych nie i piją jakieś sikacze.
Oczywiście w domowych warunkach chyba nie myśli się o zakręcanych winach z RPA. Tam chyba nie ma odpowiednich drzew, dlatego się zakręca butelki.
Korek to zwieńczenie butelki. Można ładnie wyeksponować wino na stole. Wtedy inni widzą, że dbamy o wino i też wyrażamy w ten sposób szacunek naszym gościom.
Offline
Z powodu deficytu korka naturalnego wymyślono te syntetyczne i zakrętki. Najgorzej, że np w Australii coraz więcej win nawet tych lepszych jest nalewane do butelek z nakrętkami.
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.
Burčiak čisti krv, ale špini nohavice.
Offline
Zapomnieliście o jednym. Jest jeszcze kapsel. Tak też się da.
Wolę korki. Wydają mi się lepsze. To takie działanie na psychikę. Zakręcane wino może komuś skojarzyć się z tymi siarami z marketów typu Amarena czy Keleris (nigdy nie piłem). Odkorkowując wino możemy poczuć się lepszymi od innych. Nas stać, a innych nie i piją jakieś sikacze.
Oczywiście w domowych warunkach chyba nie myśli się o zakręcanych winach z RPA. Tam chyba nie ma odpowiednich drzew, dlatego się zakręca butelki.Korek to zwieńczenie butelki. Można ładnie wyeksponować wino na stole. Wtedy inni widzą, że dbamy o wino i też wyrażamy w ten sposób szacunek naszym gościom.
Ja wiem, korek, kapturek i wino wygląda jak ze sklepu..Do tego jeszcze fajna piwniczka..Oczywiście najpierw produkcja zgodna z technologią
stosowaną w dużych winnicach..To coś dla ambitnych winiarzy..
Tylko ten kto nic nie robi nie popełnia błędów.
Offline
Zbyszek nie mów, że Ci ambicji brakuje.
Quidquid agis prudenter agas et respice finem.
Burčiak čisti krv, ale špini nohavice.
Offline
Zbyszek nie mów, że Ci ambicji brakuje.
Trochę brak ambicji, trochę przywiązanie do tradycji i jest jak jest..
Tylko ten kto nic nie robi nie popełnia błędów.
Offline
Strony: 1